Medycyna naturalna stosuje w terapii menopauzy surowce roślinne, które dzięki zawartym w nich fitoestrogenoom zastępują estrogen. Wykorzystywane w zmniejszaniu symptomów menopauzy zioła mają słabsze działanie, niż syntetyczne hormony, ale nie zwiększają prawdopodobieństwa wystąpienia raka piersi czy endometrium. Kościotworzenie i resorpcja, czyli proces przebudowy kości trwa całe życie, ale po 30 roku życia zaczyna przeważać resorpcja. W związku z tym, że w okresie okołomenopauzalnym zaczyna ubywać estrogenu, procesy kościogubne gwałtownie przyspieszają. U kobiet okresie postmenopauzalnym dochodzi do osteoporozy, a ta z kolei prowadzi do chorób metabolicznych kości, takich jak zmniejszenia mineralizacji tkanek kostnych, zmiany ich własności krystalicznych czy zakłócenie ich struktury beleczkowej. Wynikiem tych zmian jest mineralizacji kości bioder, kręgów, kości dystalnej przedramienia oraz kości gąbczastej.
Do związków estrogennych zaliczyć można przede wszystkim izoflawony (biochanina A, genisteina, daidzeina, formononetyny), które wykazują największą aktywność estrogenową, kumestany, lignany oraz dihydroksychalkony. Za aktywność estrogenową odpowiadają również obecne w nasionach i kiełkach roślin strączkowych flawonoidy do których należą: kwercetyna, kemferol oraz kumestrol. Przeprowadzone badania in vitro wykazały, że izoflawony prawdopodobnie są w stanie regulować aktywność komórek kostnych.
W związku z tym, że zioła działają zupełnie inaczej niż środki lecznicze proponowane przez medycynę allopatryczną, ich stosowanie wymaga wiedzy oraz cierpliwości. Na działanie ziół często trzeba poczekać kilka tygodni, a nawet miesięcy, podczas gdy stosowane farmaceutyki działają dość szybko. Istotną różnicą jest również to, że zarówno leki jak i hormony są wyizolowanym środkami, działającymi w wąskim zakresie, podczas gdy zioła często mają szerokie spektrum działania. Ziołą działają na wiele układów, podczas gdy lek najczęściej ma wąskie spektrum działania. Zaletą ziół jest ich działanie synergistyczne wobec siebie, dlatego często wykorzystuje się mieszanki ziołowe. O czym należy pamiętać przy stosowaniu ziół:
- Zioła i leki używają tych samych dróg metabolicznych w wątrobie, dlatego mogą wchodzić w interakcje ze sobą.
- Im większe dawki stosowanych ziół, tym większe skutki lekopodobne.
- Stosowanie tego samego zioła przez dłuższy czas może prowadzić do zmniejszenia jego działania lub powstawania objawów niepożądanych. Dlatego zioła najlepiej stosować rotacyjnie oraz stosować mieszanki, które mają synergistyczne działanie.
- Bardzo ważne jest również źródło, z jakiego pozyskujemy zioła – odpowiedni czas zbiorów, temperatura i sposób suszenia, przechowywanie oraz pakowanie.
- Równie ważny jest sposób pozyskiwania substancji czynnej z rośliny np. przygotowując intrakt, nalewkę, wywar czy napar.
- jeżeli decydujemy się na zioła kapsułkowanie, to należy kupować je jako standaryzowane.
- Ponieważ każdy organizm jest inny, nawet najlepiej dobrane zioło może mieć skutki uboczne, a niektóre mają nawet działanie toksyczne, dlatego lepiej jej stosować pod okiem doświadczonego fitoterapeuty.
Poniżej przedstawiam przegląd i badania naukowe dotyczące roślin leczniczych, które najczęściej stosowane są lub kojarzone są z okresem menopauzy.
Pluskiwca groniasta (Cimiciguga raemosa L.)
Jest to bylina z rodziny jaskrowatych, dorastająca do około dwóch metrów wysokości, o klapowatych liściach i drobnych, kremowobiałych kwiatach, które tworzą gęste grono, tworząc efekt płonącej świecy, dlatego nazywana jest świecznicą lub białą perłą. Okres kwitnienia dla pluskwicy to przełom sierpnia i września. Charakterystyczny dla pluskwicy jej nieprzyjemny zapach, który wydziela się po roztarciu rośliny.

Surowcem zielarskim jest ciemnobrunatne, guzowane i twarde kłącze, które ma długość od 2 do 15 cm i średnicę 1,5-2,5 cm. To właśnie w korzeniu i kłączu, znajdują się substancje czynne wykorzystywane już od kilkuset lat przez mieszkańców Ameryki Północnej, która jest jej siedliskiem naturalnym. Cimicifuga racemo wykorzystywana była przez Indian w leczeniu przeziębienia, głównie bólu gardła i kaszlu, ale również reumatyzmu, chorób nerek, niestrawności, zaparciach, chorobach wątroby, nerek oraz epilepsji. Jednak głównym jej zastosowaniem były choroby kobiece – bolesne miesiączki i bóle porodowe. Pluskiwca była również stosowana jako remedium na brak miesiączki i wspomagająco w laktacji. W XVII wieku pluskwica groniasta stała się również popularna w Europie, ale dopiero w 1828 roku Turner Physiomedical School wprowadziła ją oficjalnie do praktyki medycznej. Początkowo była stosowana jako środek obniżający ciśnienie, uspokajający i przeciwzapalny. W latach 50-tych niemieccy ginekolodzy wykazali, że pluskwica groniasta jest bezpieczną alternatywą dla dla hormonalnej terapii zastępczej, zwłaszcza w przypadkach obfitego pocenia się i uderzeń gorąca.
W korzeniach i kłączach C. racemosa dominują przede wszystkim triterpenowe glikozydy o charakterze saponin, kwasy fenolowe oraz liczne alkaloidy o bardzo zróżnicowanych strukturach i inne związki zawierające azot. Nie ulega wątpliwości, że stosowanie wyciągów z kłączy i korzeni pluskwicy zmniejsza nasilenie objawów towarzyszących menopauzie, spowodowanych zmniejszeniem ilości estrogenu. C. raemosa zmniejsza nadmierne pocenie się, uderzenia gorąca, stany niepokoju i napięcia nerwowego oraz trudności w zasypianiu. Ponadto u kobiet stosujących ten surowiec obserwuje się uspokojenie emocjonalne, wyciszenie układu nerwowego, zmniejszenie obrzęków, ograniczenie zmian zanikowych w obrębie narządów płciowych, zapobieganie osteoporozie oraz opóźnienie procesu starzenia się skóry. Jednak dostępne dane dotyczące aktywności estrogenowej pluskwicy są sprzeczne. Nie do końca znany jest również mechanizm jej działania.
Badania wykazały, że należący do kwasów hydroksycynamonowych kwas fukinolowy wykazuje aktywność estrogenową w warunkach in vitro, ale ekstrakt z kłącza i korzenia nie wiązał się już z receptorami estrogennymi. Inne badania pokazały jednak, że wyciąg z pluskwicy być może wykazuje agonistyczną aktywność estrogenową w tkance tłuszczowej, kostnej, mięśniowej i mózgu, natomiast działa antagonistycznie w komórkach macicy i piersiach. Ponadto obecny wyciągu cimicifugozyd hamuje wydzielanie amin katecholowych poprzez selektywne hamowanie receptora acetylocholiny, a z kolei akteina hamuje wzrost komórek raka piersi in vitro. Cimicifuga raemosa wykazuje również oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy – jako agonista konkurencyjny ligand dla receptora opioidowego wykazuje właściwości przeciwbólowe oraz łagodzi nieprzyjemne objawy menopauzy. Tomografia emisyjna pozytonów wykazała zmiany w różnych obszarach mózgu u pacjentek leczonych ekstraktem z pluskiwcy. Z kolei N-metyloserotoninę (NMS), związek obecny w kłączach C. raemosa uważa się za główny składnik łagodzący uderzenia gorąca. NMS wykazuje również powinowactwo do receptorów serotoninowych związanych z termoregulacją. Ich działanie opiera się na selektywnym hamowaniu wychwytu zwrotnego serotoniny, przez co redukują uderzenia gorąca. Badania przeprowadzone przez japońskich naukowców nad C. heracleifolia i C. foetida, – dwoma japońskimi gatunkami Cimicifuga u szczurów, którym podawano wyciągi z tych roślin, udowodniły zwiększenie gęstości kości tych zwierząt. Prawdopodobnie odpowiedzialne za to są akteina i deoksyakteina – glikozydy triterpenowe, które wykazują wybiórczą aktywność estrogenową w tkance kostnej. Pluskwicę groniastą stosuje się również w symptomach PMS oraz bólach miesiączkowych. Jest to związane z jej estrogenopodobnym działaniem oraz z wiązaniem do receptorów estrogenowych.
Ze względu na duże zainteresowanie pluskwicą i związana z tym jej nadmierna eksploatacja, odnotowuje się zafałszowania innymi, łatwiej dostępnymi gatunkami Cimicifuga. Badania chromatograficzne przeprowadzone na gatunkach azjatyckich wykazały obecność cymifuginy i brak cimiracemozydu C. Jednocześnie w niektórych gatunkach stwierdzono obecność kaulosaponiny i kaulofylosaponiny oraz metylocysteiny – toksycznych saponin.
W 2008 roku przeprowadzono badania nad bezpieczeństwem stosowania pluskwicy groniastej. Działania niepożądane obejmowały najczęściej dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, bóle w klatce piersiowej, krwawienie i plamienie z pochwy, bóle mięśni oraz oraz stawów. Ich częstotliwość nie odbiega w znaczący sposób od placebo oraz terapii hormonalnej. Hepatotoksyczne przypadki dotyczyły prawdopodobnie produktu zanieczyszczonego gatunkami pluskwicy występującymi na terenie Azji. W trakcie badań nad składem fitochemicznym pluskwicy nie znaleziono w niej toksycznych metabolitów, ale nie powinna być ona stosowana dłużej niż 6 miesięcy. Należy również wykazać ostrożność w przy przyjmowaniu C. raemosa w przypadku takich chorób jak choroby nerek i wątroby oraz nadciśnienie. Ponadto wysokie dawki tej rośliny mogą powodować zawroty głowy, nudności lub zaburzać widzenie. Poza nasileniem antyproliferacyjnego działania tamoksyfenu nie zweryfikowano badaniami na zwierzętach oraz ludziach interakcji pomiędzy Cimicifugą a lekami syntetycznymi. Badania in vitro wskazują natomiast na możliwą reakcję z docetakselem lub cisplatyną. Nie zaleca się również łączenia pluskiwcy z lekami hormonalnymi, przeciwnowotworowymi oraz immunosupresyjnymi, ponieważ mogą one osłabiać ich działanie.
Produkty zawierające pluskwicę doczekały się regulacji w zakresie bezpieczeństwa i skuteczności dawek. Rekomenduje się podawanie ekstraktów suchych z kłącza rozpuszczonych w:
– etanolu o stężeniu 40% – 5,0 mg jako pojedyncza dawka dzienna lub 2,5 mg dawka przyjmowana dwa razy dziennie
– etanolu o stężeniu 58% – pojedyncza dawka dzienna 5,6 mg lub 2,8 dwa razy na dobę
– etanolu o stężeniu 60% – tylko pojedyncza dawka 6,5 mg stosowana raz dziennie.
Zabronione jest natomiast stosowanie surowca w celach terapeutycznych, który został tylko wysuszony i rozdrobniony.
Obecnie najbardziej znanym produktem terapeutycznym zawierającym zarówno korzenie jak i kłącze pluskwicy groniastej jest preparat Remifemin. jest to wyciąg otrzymany z użyciem 40% alkoholu izopropanolowego. W jednej tabletce znajduje się 20 mg ekstraktu, co stanowi równowartość 1 mg glikozydów triterpenowych. Produkty, które zwierają surowiec pluskwicy to najczęściej suplementy lub herbatki ziołowe. Z powodu zanieczyszczenia innymi gatunkami Cimicifuga i związanej z tym hepatoksycznością oraz braku standaryzacji stanowią zagrożenie dla zdrowia a nawet życia konsumenta.
Soja (Glycine max L.)
Jest to roślina jednoroczna z rodzaju bobowatych, dorastająca do 1 metra wysokości, o złożonych trójlistkowych liściach i motylkowatych kwiatach o fioletowej barwie. Owocami są szorstko owłosione strąki, zawierające nasiona bogate w białko i tłuszcz. Soja warzywna uprawiana w Azji już od kilku tysięcy lat. We wschodniej Azji traktowana jest na równi z mięsem oraz przetworami mlecznymi.

Za właściwości fitoestrogenowe tej rośliny odpowiadają związki z grupy izoflawonoidów. Są one bardzo podobne strukturalnie do estrogenu i właśnie dlatego są wiązane przez receptory estrogenowe i wykazują działanie agonistyczne w stosunku do estrogenów. Związki biologicznie czynne soi to przede wszystkim gesteina, genistyna, daidzeina, daidzyna i biochanina.
Zauważono, że u kobiet zamieszkujących Chiny, Japonię oraz Singapur dużo rzadziej występuje rak sutka. wiąże się to z bardzo dużym w porównaniu do Zachodu spożyciem soi, a c za tym idzie flawonoidów – 150-200 mg. Z tego powodu zaczęto prowadzić liczne badania dotyczące wpływu fitoestrogenów na choroby estrogenozależne – miażdżyca tętnic, czy osteoporoza oraz objawów menopauzy. Podczas kolejnych badań dowiedziono, że produkty sojowe mogą mieć wpływ na zmniejszenie występowania raka sutka przed okresem menopauzy. Jednak w jej trakcie, mogą wpływać kancerogennie. wiąże się to ze słabym oddziaływaniem na powstawanie estrogenu.
Poprzez zmianę profilu lipidowego krwi, produkty sojowe wpływają ochronnie na choroby układu sercowo-naczyniowego. Liczne badania kliniczne wskazują, że zastosowanie fitoestrogenów może przeciwdziałać rozwojowi miażdżycy naczyń u kobiet po menopauzie.
W grupie 66 kobiet w okresie menopauzy przeprowadzono 24-tygodniowe badanie z hipercholesterolemią. Pacjentki nie przyjmowały przez ostatnich sześć miesięcy hormonalnej terapii zastępczej, statyn, leków na osteoporozę oraz metabolizm wapnia, a ich ostatnia menstruacja miała miejsce co najmniej 12 miesięcy przed rozpoczęciem badań. Oprócz ustalonej diety, badane kobiety nie mogły przyjmować również żadnych suplementów, które zawierały składniki mineralne czy witaminy. Pacjentki podzielono na 3 grupy. Pierwsza grupa przyjmowała codziennie 40 g białka sojowego, zawierającego izoflawony. druga grupa dostawał białka o podwyższonej ilości izoflawonów, a trzecia odtłuszczone mleko i kazeinę. Aby wyrównać ilość fosforanu wapnia, pierwsza i druga grupa dostawała go razem z preparatami sojowymi (dodawano go do preparatów). Zawartość ogólnego cholesterolu nie wykazały różnic pomiędzy dwoma grupami przyjmującymi preparaty sojowe, natomiast zmniejszyło się ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego w porównaniu do grupy kontrolnej. W 24 tygodniu u obu grup wzrosła również mineralizacja odcinka lędźwiowego kręgosłupa.
Wiele badań wskazuje na zdolność soi do obniżania poziomu cholesterolu LDL, ale również stężenia trójglicerydów cholesterolu LDL. Ponadto soja może zmniejszać we krwi stężenia homocysteiny oraz białka CRP, które są markerami problemów sercowo-naczyniowych.
Ze względu na podobieństwo strukturalne fitoestrogenów do żeńskich hormonów płciowych przypuszcza się, że mogą one mieć wpływ na gospodarkę mineralną kości. potwierdzają licznie badania kliniczne oraz in vitro. Badania wskazują, że u kobiet spożywających produkty sojowe 0 13% wzrósł poziom osteokalcyny (marker formowania się kości) oraz o 14,5 % spadł poziom markerów osteoklastów. Takich właściwości nie posiada ani estrogen, ani suplementy z wyizolowanymi izoflawonami. Może to wiązać się z brakiem pozostałych składników zawartych w soi.
Istnieje teoria, że soja negatywnie wpływa na pracę tarczycy. Rzeczywiście izoflawony sojowe w dużych dawkach mogą zaburzać pracę tarczycy. Dzieje się to jednak tylko u osób, które mają niedobory jodu. Nie ma jednak wyraźnych dowodów na to, że spożycie soi w okresie perimenopauzalnym przyczynia się do niedoczynności tarczycy.
Maca (Lepidium meyenii Walp.) Zwana również Lepidium peruvianum Chacon
Maca jest to dorastająca do 20 cm wysokości bylina występująca w Andach na poziomie 4000-4500 m – głównie w Peru lub Boliwii, wyglądem przypominająca marchew. Surowcem leczniczym jest korzeń, który może mieć barwę białą, żółtą, różową lub fioletową, kształt przypomina rzodkiewkę lub buraka.

L. meyenii w Peru wykorzystywana jest jako warzywo, ale również roślina o silnych właściwościach leczniczych. Tradycyjnie stosowana jest jako środek zwiększający energię, popęd seksualny oraz płodność. Maca stosowana jest również do łagodzenia nieprzyjemnych dolegliwości związanych z miesiączkowaniem oraz w okresie menopauzy – nieregularnych krwawień, uderzeń gorąca, depresja czy zapobieganiu osteoporozie.
Badania przeprowadzone na szczurach po zabiegu owariektomii wykazały, że podawanie wyciągu z maca zwiększa masę kości tych zwierząt, przez co zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia osteoporozy. Przez okres 28 tygodni sprawdzano działanie etanolowego wyciągu z L. meyenii na osteoporozę u szczurów po owariektomii. Grupę 40 szczurów, które podzielono na 4 podgrupy po 10 samic. W pierwszej grupie dokonano tzw. operacji Shama (operacja rzekoma, która polega na rozcięciu skóry, mięśni i otrzewnej), drugą grupę stanowiły szczury po owariektomii (usunięcie jajników), natomiast trzecią i czwartą grupę stanowiły szczury po owariektomii, którym podawano etanolowy wyciąg z maca w dawkach – 0,096 g/kg oraz 0,24 g/kg). Z przeprowadzonych wcześniej badań wynika, że pozbawienie samic szczurów jajników, pomimo stosowania diety bogatej w wapń wpływa na spadek jego zawartości w kości udowej. Badanie wykazało, że podawanie wyciągu maca w dawce 0,24 g/kg spowodowało wzrost gęstości mineralnej kości odcinka lędźwiowego (kość gąbczasta), natomiast tylko nieznacznie w stosunku do kontroli zmieniła się gęstość trzonu kości udowej (kość korowa). Badania te pokazują, że wyciąg z maca wykazuje właściwości przeciwosteoporozowe bez statystycznej zmiany masy macicy, przez co zmniejsza ryzyko proliferacji endometrium i odróżnia go od hormonalne j terapii zastępczej.
Badania przeprowadzone na 14 kobietach będących w trakcie postmenopauzy w wieku 50-60 potwierdziły aktywności estrogennej ani endogennej L. Meyenii. Pacjentki podzielono na dwie grupy po 7 osób. Pierwsza grupa kobiet przez 6 tygodni przyjmowała 3,5 g metanolowego wyciągu z maca na dzień, a przez następne 6 tygodni placebo. Druga grupa – odwrotnie. Przeprowadzone w 6 i 12 tygodniu badania nie potwierdziły zmian składu hormonalnego surowicy.
Inne badanie przeprowadzono na 20 kobietach w fazie wczesnej postmenopauzy. Przez pierwszy miesiąc wszystkie pacjentki dostawały placebo – dwie kapsułki rano oraz dwie wieczorem przed posiłkiem. Następnie przez dwa miesiące badane kobiety dostawały identycznie wyglądające jak placebo, żelatynizowany sproszkowany korzeń maca w dawce 2000 mg (500 mg na kapsułkę). Kobiety przeszły badania oraz wywiady lekarskie przed rozpoczęciem badań, po miesiącu podawania placebo oraz po dwóch miesiącach podawania preparatów z maca.
Wspomniane badanie wykazało, że L. meyenii prawdpodobnie w niewyjaśniony jeszcze sposób reguluje gospodarkę hormonów podwzgórza i przysadki, a przez to może przyczyniać się do stymulacji jajników, które wydzielają minimalne ilości estrogenów i gestagenu i dzięki temu zmniejszają dolegliwości będące objawem wczesnej postmenopauzy – układu kostnego, moczowo-płciowego, sercowo-naczyniowego oraz nerwowego.
W USA maca od kilku lat stosowana jest powszechnie w terapii menopauzalnej jak naturalny preparat zastępujący hormonalną terapię zastępczą. Korzeń L. stosuje się tam jako dodatek dietetyczny w połączeniu z produktami sojowymi, pluskwicą groniastą oraz koniczyną czerwoną.
Prawdopodobnie działanie fitoterapeutyczne Maca polega na działaniu związków, które przypominają sterole i powodują zwiększenie aktywności jajników, jąder, trzustki i tarczycy. Efekt tonizujący lub terapeutyczny zależy od dawki jaką przyjmuje pacjentka. Wiadomo natomiast, że aby złagodzić symptomy związane z menopauzą zaleca się minimum trzy kapsułki na dobę, ale dawkę należy korygować uwzględniając badania profilu hormonalnego. Przy dobraniu odpowiedniej dawki obserwuje się zmniejszenie a nawet zanik uderzeń gorąca, ale efekt ten jest widoczny dopiero po około 6-8 tygodniach stosowania. Jeszcze lepsze efekty obserwuje się przy połączeniu stosowania Maca i obniżeniu dominacji estrogenu. Efekt obniżający estrogenu uzyskuje się przez stosowanie diety bogatej w błonnik oraz kw. tłuszczowe omega-3 oraz stosując umiarkowany ruch.
Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense L.)
Koniczyna łąkowa (czerwona) jest to bylina należąca do rodziny Fabaceae. Występuje powszechnie w Europie, Azji oraz Ameryce Północnej. Dorasta do 50 cm długości, Jej liście mają kształt elipsowaty, są intensywnie zielone, z zaznaczonym trójkątnym rozjaśnieniem. Czerwonopurpurowy kwiatostan ma kształt główki.

Roślina ta zawiera największą ilość fitoestrogenów ze wszystkich roślin z gatunku Trifolium Głównymi związkami czynnymi w niej zawartymi w koniczynie łąkowej są: genisteina, daidzeina, biochanina A oraz formononetyna.
W 2003 roku przeprowadzono badania na 525 kobietach,które cierpiały na uderzenia gorąca minimum 35 razy w ciągu tygodnia. Pacjentki podzielona na trzy grupy – pierwsza grupa przez 12 tygodni raz dziennie przyjmowała preparat Promensil, który zawierał 82 mg wyciągu z izaflowonoidów koniczyny czerwonej, druga grupa preparat Rimostil (57 mg izaflowonoidów na dobę), natomiast trzecia przyjmowała placebo. Po zakończonym badaniu nie odnotowano znacznych spadków uderzeń gorąca, choć u kobiet, które przyjmowały preparat Promensil początkowo znacznie spadła ich ilość w porównaniu do pozostałych grup. Po zakończonym eksperymencie poziom wyrzutów gorąca wynosił: w przypadku Promensila 41%, Rimosila 34%, natomiast placebo 38%.
Nie zaobserwowano też żadnych poważnych skutków ubocznych stosowania preparatów zawierających wyciąg z liści koniczyny czerwonej. Natomiast w trwających 12 miesięcy badaniach prowadzonych na kobietach w wieku 49-65 lat, stosujących preparat Promensil, który zawierał 43,5 mg oraz placebo, nie zauważono zmiany gęstości tkankowej gruczołów piersiowych. Nie zanotowano również wyraźnego efektu estradiolowego.
Jeszcze inne badania wykazały że po 6 miesiącach stosowania izoflawonów w ilości 85,5 mg/dobę, u badanych kobiet nie wzrosła grubość endometrium. Ponadto wykazano, że koniczyna czerwona spowalnia metabolizm leków, ale nie wykazano oddziaływania pomiędzy T. pratense a lekami. Stosowanie koniczyny może powdować zmiany w cyklu menstruacyjnym, tkliwość piersi oraz wzrost masy ciała. Mogą również wystąpić interakcje z antykoagulantami i hormonami.
Cyclopia spp. (miodokrzew) Honeybush
Jest to roślina występująca tylko na niewielkiej powierzchni RPA. Jest ona spożywana w tamtym rejonie jako napar z łodyg, liści i kwiatów. jest to gatunek spokrewniony z czerwonokrzewem i podobnie jak on smakuje, ale jest pozbawiony goryczki.

Badanie właściwości estrogennych dwóch gatunków miodokrzewu C. genistoides i C. subternata wykazało w ich składzie głównie flawonoidy – luteolinę, eriodykcjol, naryngeninę i formononetynę oraz pochodne ksantonu – mangiferyna i izomangiferyna. Uzyskane wyniki sugerują, że ekstrakty z tych roślin stanowią dobry surowiec wykorzystywany w leczeniu lub zapobieganiu osteoporozy oraz innym dolegliwościom wokresie menopauzy. Podczas badania zidentyfikowano trzy nieopisane dotąd izoflawonoidy – kalikozyny, pseudobaptygeniny i formononetyny. Prawdopodobnie lepsze poznanie nowych polifenoli ułatwi zrozumienie działania estrogennego, przeciwmutagennego, przeciwnowotworowego oraz przeciwcukrzycowego surowca.
Rabarbar ogrodowy (Rheum raponticum L.)
Rabarbar ogrodowy in. rabarbar zwyczajny, rzewień ogrodowy, rzewień zwyczajny, jest to bylina należąca do rodziny rdestowatych. Pochodzi z Azji Środkowej, południowej Syberii oraz Bułgarii. Z rabarbarem kędzierzawym tworzy mieszańce.
Prawdopodobnie za działanie fitoterapeutyczne odpowiada pochodnia stilbenu, przede wszystkim rapontycyna i dezoksyrapontycyna, oraz ich aglikony: rapontygenina i deoksyrapontygenina.

Badania przeprowadzono na 54 kobietach w okresie menopauzalnym. Pacjentkom przez trzy miesiące podawano preparat w ilości 4 mg rzewienia ogrodowego dziennie. Oprócz ogólnej poprawy samopoczucia zaobserwowano działanie sedatywne. Pomimo bardzo długiego stosowania nie stwierdzono również żadnych negatywnych zmian w obrazie śluzówki macicy oraz efektów ubocznych.
W handlu dostępny jest ekstrakt metanolowy z R. raponticum. jest on bezpieczny i pozbawiony efektów ubocznych. Wykazuje właściwość selektywnego modulatora receptora estrogenowego (SERM). Jednak dokładne jego działanie do tej pory nie zostało wyjaśnione przez naukowców.
Ostropest plamisty (Silybum marianum L.)
Ostropest jest rośliną jednoroczną lub dwuletnią, należącą do rodziny astrowatych. Pochodzi z obszaru śródziemnomorskiego, ale uprawiany w wielu rejonach świata. jest to wysoka, silnie rozgałęziona roślina, o charakterystycznych biało nakrapianych,posiadających kolczaste brzegi skórzastych liściach. Na szczycie łodygi umieszczone są pojedyncze, purpurowe kwiaty. Liście ostropestu były znane już w starożytności jako lek ochraniający wątrobę w zatruciach.

S. marianum zawiera mieszankę substancji flawonidowych: sylibinę, izosylibinę, sylidianinę oraz sylikrystynę, zwanych potocznie sylimaryną.Jak do tej pory efekt estrogenny ostropestu odnotowano u samic szczurów
Badania przeprowadzone na Samicach szczurów po zabiegu owariektomii. Podawano sylimarynę lub etynyloestradiol. Wykazano, że S. marianum w porównaniu do etynyloestradiolnie wykazuje wpływu estrogennego na podwzgórze i przysadkę mózgową. poprawiłą sie natomiast struktura beleczki kostnej kości udowej, co sugeruje efekt przeciwosteoporozowy. Konieczne jest przeprowadzenie badań klinicznych, ale wiadomo, że sylimaryna zapobiega utracie masy kostnej oraz wykazuje działanie estrogenne.

