Z cyklu – co nam szkodzi? Fruktoza.

Fruktoza to cukier prosty występujący jako wolny monosacharyd w owocach, miodzie, nektarze oraz niektórych warzywach, jako dwucukier pod postacią sacharozy oraz fruktanów (niskocząsteczkowych polimerów D-fruktozy). Cukier ten znajduje się w formie sacharozy lub syropu glukozowo-fruktozowego zwłaszcza w napojach gazowanych, cukierkach, ciastach, jogurtach i pieczywie. Fruktoza przez dziesiątki lat uważana była za jedną z najlepszych i najzdrowszych źródeł energii. Czy jednak rzeczywiście jest tak jest? Przeczytajcie co na ten temat mówią najnowsze badania naukowe.

Fruktoza jest dwukrotnie słodsza od glukozy oraz ma około 5-ktotnie niższy indeks glikemiczny niż glukoza oraz prawie trzykrotnie niższy niż sacharoza. Dlatego też przez wiele lat była rekomendowana jako zamiennik cukru dla cukrzyków. Na tym jednak niestety kończą się zalety fruktozy.

Fruktoza w przeciwieństwie do glukozy nie pełni żadnej funkcji fizjologicznej w organizmie ludzkim. Aby mogła być wykorzystywana jako źródło energii, musi być najpierw przekształcona w wątrobie i jelitach. Badania przeprowadzone na zwierzętach (jakich) wykazały, że spożywana w dużych ilościach fruktoza przyczynia się do tkankowej i wątrobowej insulinooporności. Z kolei badania przeprowadzone na ludziach wykazały, że spożywanie fruktozy w ilości 25 % dziennego zapotrzebowania na energię spowodowało wzrost stężenia glukozy oraz insuliny we krwi w porównaniu do grupy, która zamiast fruktozy spożywała glukozę. Ze względu na to, że metabolizm fruktozy jest podobny do metabolizmu alkoholu może poprzez mechanizm obciążenia wątroby, przyczyniać się do insulinooporności, ponieważ zaburzając jej pracę wysyła sygnały do trzustki, aby ta wytwarzała więcej insuliny. Ponadto podobnie jak nadużywanie alkoholu, spożywanie dużej ilości fruktozy może prowadzić do stłuszczenia wątroby.

Fruktoza nie blokuje wydzielania greliny – hormonu głodu. Oznacza to, że
po zjedzeniu produktu bogatego we fruktozę nie zanika uczucie głodu. Dzieje się tak dlatego, że nie przyczynia się do podnoszenia cukru we krwi, a tym samym nie stymuluje wydzielania się insuliny. Insulina z kolei informuje mózg o tym, że jesteśmy najedzeni. Ponadto jeśli wypijamy napoje z fruktozą to nie powstaje przełączenie na poczucie sytości (leptyna) oraz dochodzi do nagłego uaktywnienia jądra półleżącego to dodatkowo nasila w nas pragnienie zjedzenia czegoś więcej. Wyjaśnia to fakt, że osoby spożywające duże ilości fruktozy pomimo restrykcyjnej pod względem kaloryczności diety mają problemy ze schudnięciem. Fruktoza przetwarzana jest w najgorszy rodzaj tłuszczu – ten gromadzący się wokół narządów wewnętrznych i powodujący otyłość brzuszną. Tempo zamiany fruktozy w tłuszcz jest 80% bardziej intensywne niż glukozy.

Spożywanie dużej ilości fruktozy wpływa również na gospodarkę lipidową. Badania wykazały, że wzrost stężenia trójglicerydów jest proporcjonalny do ilości fruktozy w diecie. Dzieje się tak ponieważ fruktoza pobudza działanie syntezy trójglicerydów w wątrobie oraz poprzez zmniejszenie aktywności lipazy lipoproteinowej spowalnia eliminację trójglicerydów. Badania wykazały, że karmienie szczurów fruktozą spowodowało o 86% wzrost trójglicerydów w osoczu, czego nie zaobserwowano w grupie, której podawano glukozę. Spowodowane jest to różnicą w roli glukozy i fruktozy w gospodarce lipidowej. Glukoza ma możliwość zarówno produkcji jak i usuwania trójglicerydów. Fruktoza natomiast ma możliwość tylko produkcji. Wykazano również, że fruktoza występująca w stanie wolnym ma możliwość zmniejszania cząsteczek we frakcji LDL, a tym samym zwiększać ryzyko chorób układu krążenia.

Badania przeprowadzone na szczurach wykazały, że fruktoza w istotny sposób przyczynia się do wzrostu ciśnienia tętniczego we krwi. Prawdopodobnie jest to spowodowane zwiększoną syntezą kwasu moczowego – inhibitora tlenku azotu, który z kolei odpowiada za działanie relaksacyjne w stosunku do naczyń krwionośnych.

Fruktoza jest 7x bardziej podatna na wytwarzanie końcowych produktów zaawansowanej glikacji tzw. AGEs.

Czy zostaje nam zatem pogodzić się ze szkodliwym wpływem fruktozy na nasz organizm lub zrezygnować z jedzenia owoców czy picia soków owocowych? Z jedzenia owców – niekoniecznie. Z picia soków owocowych – raczej tak. Owoce zawierają błonnik pokarmowy, który hamuje wchłanianie fruktozy do krwi. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest więc spożywanie owoców w całości, zamiast picie soków. Jeżeli jednak zdecydujemy się na sok, to można dodać do niego odrobinę tłuszczu (oleju kokosowego czy oliwy lub zmieszać go z sokiem warzywnym. Należy również unikać syropu glukozowo-fruktozowego, który niestety dodawany jest do wielu gotowych produktów. Jest on dużo tańszy w produkcji niż cukier, ale produkowany jest najczęściej z modyfikowanej genetycznie kukurydzy, co już samo w sobie może być zagrożeniem dla naszego zdrowia.